Z ostatniej chwili:
wtorek, 23 wrzesień 2014
 
 
KibicujBezpiecznie - Konkurs FilmowyPolicjant Roku 2014
Ważne dla policjantów
Na psa żółwik

ImageCiepła aura sprzyja przebywaniu na świeżym powietrzu. Dzieci wychodzą z domów, spacerują i bawią się w parkach czy na placach zabaw często w grupie rówieśniczej – bez opieki dorosłych. W takim okresie na ulicach, chodnikach i w rejonie „blokowisk” pojawiają się także zwierzęta – głównie psy - bezpańskie lub wypuszczone z domów „samopas” bez nadzoru właścicieli. Wszyscy wiemy, że pies od wieków towarzyszy człowiekowi jako najwierniejszy przyjaciel i obrońca, a prawidłowo wychowany i zdrowy pies nie zrobi człowiekowi krzywdy. Niestety błędy w wychowaniu psa popełniane przez właścicieli, doznana krzywda lub brak opieki mogą spowodować nieprawidłowe, a nawet agresywne zachowanie zwierzęcia. DLATEGO:

Czytaj całość...
 
Staranowała ogrodzenie

Image27-letnia kobieta, kierując volkswagenem na ,,podwójnym gazie”, staranowała bramę ogrodzeniową i wjechała w nią z całym impetem w budynek posesji. Hałas obudził właścicieli domu, którzy nie kryli zdziwienia z pobytu nieproszonych gości na ich podwórku. Stróżów prawa zaalarmował sąsiad pokrzywdzonych. Kierująca odpowie za jazdę ,,na podwójnym gazie”, spowodowanie kolizji drogowej i jazdę bez uprawnień. W nocy 15 sierpnia właścicieli posesji przy ul. Zielonej w Chechle II obudziły hałasy i głośny huk, dobiegający z ich podwórka. Gdy wyszli przed obejście, zobaczyli ,,zaparkowanego” na ścianie ich domu volkswagena.

Czytaj całość...
 
16 sierpnia 2010 r.

informacja prasowa
o wybranych wydarzeniach zgłoszonych łódzkiej Policji 14 i 15 sierpnia 2010 r.

 

Piotrków Trybunalski - utonął 53-letni mężczyzna. 15 sierpnia o godzinie 8.30 dyżurny piotrkowskiej komendy został powiadomiony o utonięciu mężczyzny. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Wolborzu natychmiast udali się do miejscowości Zamość w gminie Czarnocin. Na miejscu mundurowi wstępnie ustalili, że 53-letni mieszkaniec województwa łódzkiego będąc nad zbiornikiem wodnym najprawdopodobniej chciał przepłynąć na drugi brzeg zalewu. Z ustaleń policjantów wynika, że w pewnym momencie mężczyzna gwałtownie zanurzył się pod wodą. Przebywające w pobliżu osoby widząc zagrożenie natychmiast wskoczyły do wody w celu udzielenia pomocy. Po krótkim czasie wyciągnęli 53-latka na brzeg i sami do czasu przyjazdu pogotowia rozpoczęli akcję ratowniczą, którą już po kilkunastu minutach kontynuował ratownik medyczny. Mimo szybko podjętej akcji mężczyzna zmarł. Decyzją prokuratora zwłoki zabezpieczono w prosektorium. Śledczy z Komisariatu Policji w Wolborzu wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia.

Piotrków Trybunalski - kradzież z terenu budowy. 15 sierpnia o godzinie 21.30 piotrkowscy policjanci z wydziału patrolowo- interwencyjnego zatrzymali na ulicy Wysokiej 40-letniego mężczyznę podejrzewanego o kradzież materiałów budowlanych. Przypadkowy świadek zauważył, że mężczyzna prowadzi wózek wypełniony workami z cementem o czym natychmiast powiadomił dyżurnego komendy Policji. Funkcjonariusze ustalili, że 40-latek z terenu budowy na Osiedlu Wysoka skradł 6 worków zaprawy klejowej i 3 worki cementu o łącznej wartości 300 złotych. Stróże prawa odzyskali skradzione mienie, a nietrzeźwego piotrkowianina, który miał 3 promile alkoholu w organizmie zatrzymali w policyjnym areszcie do wytrzeźwienia i wyjaśnienia. Za kradzież grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat.

Pabianice - staranowała ogrodzenie. 27-letnia kobieta, kierując volkswagenem na ,,podwójnym gazie”, staranowała bramę ogrodzeniową i wjechała z nią z całym impetem w budynek posesji. Hałas obudził właścicieli domu, którzy nie kryli zdziwienia z pobytu nieproszonych gości na ich podwórku. Stróżów prawa zaalarmował sąsiad pokrzywdzonych. Kierująca odpowie za jazdę ,,na podwójnym gazie”, spowodowanie kolizji drogowej i jazdę bez uprawnień. W nocy 15 sierpnia właścicieli posesji przy ul. Zielonej w Chechle II obudziły hałasy i głośny huk, dobiegający z ich podwórka. Gdy wyszli przed obejście, zobaczyli ,,zaparkowanego” na ścianie ich domu volkswagena. Szybko okazało się, co było przyczyną nocnego wyczynu 27-letniej mieszkanki Chechła. Kobieta jadąc samochodem ul. Zieloną wraz z pasażerem z całym impetem uderzyła w metalową bramę ogrodzeniową, wyrywając ją z mocowań, po czym kilkanaście metrów dalej wjechała z nią w ścianę domu jednorodzinnego, uszkadzając elewację budynku. Obudzeni hukiem lokatorzy wybiegli na podwórko, nie wierząc własnym oczom, co się stało. Sąsiad pokrzywdzonych widząc całe zajście, natychmiast zaalarmował policję. Przybyli na miejsce stróże prawa zatrzymali kierującą, która miał prawie promil alkoholu w organizmie. Kobieta noc spędziła w policyjnym areszcie. Po wytrzeźwieniu została przesłuchana. W trakcie czynności okazało się również, że 27-latka nie ma uprawnień do kierowania. Dlatego też odpowie za kierowanie w stanie nietrzeźwości, spowodowanie kolizji drogowej i jazdę bez uprawnień.


Zduńska Wola - seria wypadków drogowych. W miniony weekend doszło do czterech wypadków na ulicach miasta. Czym było to spowodowane wyjaśnią prowadzone przez policjantów czynności dochodzeniowe. Można stwierdzić, że duży wpływ na koncentrację kierowców miała weekendowa aura. W sobotę o godzinie 9:15 na ulicy Łaskiej kierująca oplem omegą 34-letnia mieszkanka Kopyści, gmina Łask nie zachowała należytej ostrożności i odpowiedniej prędkości i uderzyła w tył pojazdu poprzedzającego fiat uno kierowanym przez 73-letniego mieszkańca Wrocławia, który następnie uderzył w tył pojazdu toyota avensis  kierowanym przez 39-letniego mieszkańca Wypychowa, gmina Zelów. W wyniku tego wypadku ogólnych obrażeń ciała i klatki piersiowej doznała 72-letnia pasażerka fiata. Trafiła ona do szpitala w Zduńskiej Woli. Kierujący wszystkich pojazdów byli trzeźwi. Cztery godziny później również na ulicy Łaskiej doszło do potrącenia rowerzystki. 26-letnia zduńskowolanka kierując oplem astra wyjeżdżając z posesji potrąciła jadącą chodnikiem 52-letnią zduńskowolankę, która doznała ogólnych obrażeń ciała i głowy. Kobietę przewieziono do miejscowego szpitala. Kierujące były trzeźwe. W niedzielę o 3:30 kierujący renault megane 19-letni mieszkaniec gminy Burzenin jadąc ulicą Piwną potracił 21-letnią mieszkankę Zduńskiej Woli, która nagle wbiegła na jezdnię. Poszkodowaną z urazem głowy przewieziono do szpitala w Sieradzu. Kierujący samochodem trzeźwy. Natomiast o godzinie 15 doszło do wypadku na skrzyżowaniu ulicy Łódzkiej i Getta Żydowskiego. Kierująca fordem ka 43-letnia mieszkanka Łasku jadąc ulicą Łódzką wjechała na skrzyżowanie przy palącym się na sygnalizatorze czerwonym świetle i doprowadziła do zderzenia z jadącym ulicą Getta Żydowskiego oplem vectrą kierowanym przez 21-letniego mieszkańca gminy Zduńska Wola. Obrażeń ciała doznała 21-letnia pasażerka opla mieszkanka gminy Zduńska Wola. Kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi.


Łowicz-wypadek drogowy z udziałem nietrzeźwego cyklisty. 15 sierpnia o godzinie 13.20 w Kalenicach w gminie Łyszkowice doszło do wypadku drogowego z udziałem nietrzeźwego rowerzysty. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący rowerem 55-letni mieszkaniec gminy Łyszkowice na skrzyżowaniu nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i doszło do zderzenia z nadjeżdżającym citroenem berlingo, którym kierowała 64-letnia mieszkanka powiatu brzezińskiego. Na skutek zdarzenia rowerzysta został hospitalizowany w Szpitalu Miejskim w Łowiczu. Doznał obrażeń ciała w postaci złamania żeber. Był nietrzeźwy, badanie wykazało, że ma w organizmie 1,9 promila alkoholu, kierująca samochodem była trzeźwa. Postępowanie w tej sprawie prowadzi łowicka policja. W miniony weekend policjanci wyeliminowali z dróg powiatu łowickiego jeszcze innych nietrzeźwych kierujących. 13 sierpnia o 23.20 w Zielkowicach toyotą cariną poruszał się 52- letni mieszkaniec gminy Łowicz, który miał  w organizmie prawie 2 promile alkoholu. Ponadto nie zastosował się do zakazu prowadzenia pojazdów wydanego przez Sąd Rejonowy w Łowiczu.
W Arkadii 14 sierpnia o 20-tej w ręce stróżów prawa „wpadł” 46-latek z gminy Nieborów. Badanie stanu trzeźwości cyklisty wykazało ponad 3,5 promila, zaś 15 sierpnia o 12.45 w Czerniewie  34-letni rowerzysta z powiatu łowickiego miał w organizmie ponad 3,2 promila alkoholu oraz na swoim koncie zakaz kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi i rowerami.   15 sierpnia o 16.20 w Chąśnie 32-latek z tej gminy kierował fiatem 126p mając ponad 2,7 promila alkoholu w organizmie, zaś w Zdunach o 19.35 badanie 40-letniego cyklisty z gminy Zduny wykazało 3,3 promila alkoholu w organizmie.
Po raz kolejny apelujemy o rozsądek i poruszanie się po drogach tylko trzeźwym.


Radomsko – pijany rozbił się kradzionym autem. policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia do jakiego doszło w Radomsku 14 sierpnia nad ranem. Około godziny 5 rano dyżurny jednostki został poinformowany, że w rowie przy ulicy Narutowicza leży rozbity samochód. Na miejsce natychmiast został skierowany patrol interwencyjny, który na miejscu zastali rozbite auto, w którym nikogo nie było. Policjanci na miejscu ustalili, że najprawdopodobniej kierujący citroenem jadąc w kierunku centrum miasta stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na prawe pobocze i uderzył w ogrodzenie posesji, po czym doprowadził do wywrócenia się pojazdu. Następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Mundurowi po krótkiej penetracji blisko centrum miasta zobaczyli idącego bez butów mężczyznę, z obrażeniami wskazującymi na to, że mógł brać udział w zdarzeniu drogowym. Jak się okazało 22 -letni mieszkaniec Radomska kierował najprawdopodobniej citroenem. W związku z powyższym został osadzony w policyjnym areszcie. Miał 2 promile alkoholu w organizmie. Samochód został zabezpieczony do dalszych badań. Funkcjonariusze ustalili, że citroen został ukradziony tej samej nocy na szkodę mieszkańca Radomska. Policjanci ustalają szczegóły tego zdarzenia, przede wszystkim w jaki sposób 22 -latek wszedł w posiadanie pojazdu. Śledczy nie wykluczają, że związek z tą sprawą ma więcej osób.

Radomsko -pijany 24 -latek prowadził samochód mimo wcześniej orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów, to dotychczasowe ustalenia policjantów. Wieczorem 14 sierpnia policjanci zostali skierowani na ulicę Partyzancką w Radomsku, gdzie doszło do zdarzenia drogowego. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący samochodem marki Daihatsu Charade stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze, uderzył w przydrożną kapliczkę i zatrzymał się w pobliskich zaroślach. Zarówno kierowca jak i pasażer zostali przewiezieni do radomszczańskiego szpitala, po udzieleniu pomocy zamiast do  domu trafili do policyjnego aresztu, gdyż przedstawiali sprzeczne wersje zdarzenia. Od obu mężczyzn została pobrana krew, aby potwierdzić, że w chwili zdarzenia byli nietrzeźwi. Policjanci ustalili, że żaden z mężczyzn nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Po ustaleniu wszystkich okoliczności tego zdarzenia sprawa trafi do sądu.     

 
16 sierpnia 2010 r
W nawiązaniu do artykułu  „Strzelali, nie używając broni…” opublikowanego na łamach „Expressu Ilustrowanego” w dniu 14 sierpnia br. oświadczam, co następuje:
12 sierpnia Pan Edward Mazurkow otrzymał od Zespołu Prasowego odpowiedź na swoje zapytanie następującej treści:
„W odpowiedzi na Pana zapytanie skierowane pocztą elektroniczną do I Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi mł. insp. Dariusza Banachowicza w dniu 11 sierpnia br informuję, że komunikat w przedmiotowej sprawie o identycznej treści został wysłany do wszystkich odbiorców poczty e-mail Zespołu Prasowego w dniu 10.08 br dwukrotnie – o godzinie 10.34 i 14.45 oraz umieszczony na stronie internetowej KWP w Łodzi. W komunikacie nie podano informacji „o użyciu broni palnej ” w pościgu ponieważ strzał ostrzegawczy w myśl policyjnych przepisów nie jest użyciem broni, a jedynie czynnością przed użyciem broni. W wyniku oddanych strzałów nie ucierpiała żadna osoba postronna i nie odnotowano także żadnych strat w mieniu. Bezpośrednio po policyjnych działaniach przebieg pościgu i oddanie strzałów ostrzegawczych ocenili specjaliści z Wydziału Kontroli Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Ustalono, że oddanie strzałów ostrzegawczych w tej sytuacji było zasadne i nie naruszyło obowiązujących przepisów.
Jednocześnie nadmieniam, że każdy dziennikarz, który w dniu 10 sierpnia kontaktował się z Zespołem Prasowym prosząc o uzupełnienie i poszerzenie przedmiotowej informacji lub weryfikację własnych dziennikarskich ustaleń mógł uzyskać wiedzę o dwóch strzałach ostrzegawczych oddanych w pościgu. Pan, dzwoniąc do nas tego dnia kilkakrotnie nie interesował się tą sprawą i o takową wiedzę nie zabiegał toteż nie została ona Panu przekazana.”

Autor artykułu „Strzelali, nie używając broni…” posłużył się zmanipulowaną treścią odpowiedzi i wykorzystał ją do ośmieszenia instytucji Policji. Jeszcze raz podkreślam, że strzał ostrzegawczy /a takie właśnie 2 strzały padły w pościgu/ nie jest użyciem broni sensu stricte, a o „użycie broni” Pan Mazurkow zapytywał. Strzał ostrzegawczy w myśl przepisów prawa, a nie mojej dowolnej interpretacji jest tzw. czynnością przed użyciem broni stąd też takie zdanie zostało zawarte w odpowiedzi. Z drugiej zaś strony pragnę zwrócić uwagę na ostatni fragment publikacji, w którym czytamy: . „(…) pani rzecznik w e-mailu skierowanym do naszej redakcji dodała, że o strzelaninie na ul. Piotrkowskiej nie poinformowano również dlatego, że … nikt o to nie pytał.” Łatwo zauważyć, że zdanie to jest daleko idącym nadużyciem dziennikarskim, by nie powiedzieć kłamstwem, bowiem w odpowiedzi nie ma mowy o tym, że cyt. „(…)nikt o to nie pytał”, tylko, że Pan Mazurkow cyt. (…) nie interesował się tą sprawą i o takową wiedzę nie zabiegał toteż nie została ona (…) przekazana.” Wielu innych przedstawicieli mediów, wykazujących jakiekolwiek zainteresowanie pogłębieniem tej informacji czy też zweryfikowaniem posiadanej przez siebie, a pochodzącej z innych źródeł wiedzy, otrzymywało możliwe do przekazania szczegóły tej interwencji co miało swoje odzwierciedlenie w publikacjach.


podinsp. Magdalena Zielińska

 
16 sierpnia 2010 r.

W nawiązaniu do artykułu „Policji się nie spieszy…”, który ukazał się 16 sierpnia 2010 roku w Expressie Ilustrowanym pragnę zwrócić uwagę, że kolejny raz autor wypacza udzielone pisemnie odpowiedzi. Wg dziennikarza stwierdziłam , że „po kilkunastu minutach od zgłoszenia skierowano(…)patrol, do którego podczas penetracji okolicy dołączyła druga załoga(…).Nie zauważono żadnej grupy mężczyzn ani tez innych osób zachowujących się niezgodnie z prawem”. Tyle wybranej i zmanipulowanej przez dziennikarza odpowiedzi. Wyjaśniam, że nigdy nie twierdziłam iż patrol skierowano po kilkunastu minutach. Jest to ewidentne  kłamstwo. Patrol skierowano po kilku minutach natomiast interwencja na miejscu została podjęta po kilkunastu minutach wliczając czas dojazdu. Poniżej pełna odpowiedź.

„10 sierpnia o 23.15 Komenda Miejska Policji w Łodzi zarejestrowała
zgłoszenie telefoniczne dotyczące grupy głośno zachowujących się mężczyzn,
którzy szli w rejonie ulicy Skorupki. Skierowano w to miejsce patrol , do
którego podczas penetracji okolicy dołączyła druga załoga. W czasie dojazdu
dyżurny Policji kontaktował się także telefonicznie ze zgłaszającym m.in. w
celu ustalenia kierunku przemieszczania się grupy. Interwencja podjęta
została na miejscu po kilkunastu minutach od zgłoszenia.  Do chwili obecnej
do Komisariatu IV KMP w  Łodzi nie wpłynęło żadne  zgłoszenie dotyczące
uszkodzenia mienia czy też innego przestępstwa, do którego miałoby dojść w
nocy z 10 na 11 sierpnia w rejonie ul. Skorupki. Podczas patrolowania przez
radiowozy podejmujące interwencję nie zauważono żadnej grupy mężczyzn ani
też innych osób zachowujących się niezgodnie z prawem.”

 


podinsp. Joanna Kącka

 
<< « start < wstecz 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 dalej » > koniec » >>

Pozycje :: 4159 - 4167 z 6064