Z ostatniej chwili:
środa, 01 lipiec 2015
 
 
Zobacz.Przeżyj.
Erazmus+
Ważne dla policjantów
25 października 2009 r

Wpadł 30-latek poszukiwany listem gończym m.in. za uprowadzenia dla okupu i wymuszenia rozbójnicze. Zatrzymany był poszukiwany od trzech lat i będzie odpowiadał za udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym. Grupa ta działała  w latach 1999 – 2003 i zajmowała się najcięższymi przestępstwami takimi jak: uprowadzenia dla okupu, rozbojami z użyciem niebezpiecznego narzędzia, kradzieżami tirów oraz handlem spirytusem. 30-latek został kompletnie zaskoczony, gdy 22 października 2009 r. podczas zakupów w jednym z łódzkich sklepów wpadł w ręce policjantów z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, którzy na co dzień zajmują się poszukiwania najbardziej niebezpiecznych przestępców. Mężczyzna nie spodziewał się zatrzymania i nawet nie stawiał oporu. Od trzech lat ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Wcześniej zwracał się z prośbą o wydanie listu żelaznego, który gwarantowałby mu bezpieczny powrót z zagranicy. Kryminalni jednak ustalili, że mężczyzna przebywa w kraju i  wynajmuje mieszkanie w Łodzi. Zorganizowano zasadzkę. Policjanci wybrali na to miejsce duży sklep i taki moment, aby sprawca nie mógł się bronić ani uciec. Chwilę po zatrzymaniu 30-latka wyprowadzono ze sklepu i przewieziono do Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Stamtąd trafił do aresztu. Grupa przestępcza, w której działał 30-latek została już prawie w całości zatrzymana. Jeden z wątków tej dużej sprawy  dotyczył kradzieży tirów i paserstwa ciężarówek na olbrzymią skalę. Łącznie do tej pory  zatrzymano już 40 osób. Kilka lat temu do tej sprawy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi powołano specjalną grupę operacyjno-dochodzeniową składająca się z najlepszych funkcjonariuszy zajmujących się zwalczaniem przestępczości samochodowej. Wydział Dochodzeniowo-Śledczy KWP w Łodzi prowadził sprawę procesowo. Tą sprawą zajmowali się m.in. trzej funkcjonariusze z KWP w Łodzi, którzy zginęli w marcu 2007 r w Zakładzie Karnym w Sieradzu. Ta duża sprawa najpierw była prowadzona pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Pabianicach, a później przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi. Zatrzymany mężczyzna ma bogatą listę zarzutów. Odpowie również za uprowadzenie mężczyzny z Pabianic, który zajmował się nielegalnym handlem spirytusem. Za jego uwolnienie sprawcy wówczas żądali 2 milionów złotych gotówki. Po zapłaceniu okupu przez rodzinę uprowadzonego mieszkaniec Pabianic został uwolniony. 30-latek oprócz wymuszeń  i rozbojów będzie odpowiadał za oszustwa i paserstwo. Za te najpoważniejsze czyny mężczyźnie grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. 

Łódź- próbowali wyłudzić 470 000 złotych. Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą zatrzymali trzy osoby, które w jednym z łódzkich banków próbowały wyłudzić 470 000 złotych kredytu. 22 października funkcjonariusze KMP zatrzymali dwóch mężczyzn i kobietę. Osoby te próbowały w jednym z łódzkich banków wyłudzić kredyt na kwotę 470 000 złotych. Cała trójka była dobrze znana policjantom. Byli oni obserwowani, gdyż stróże prawa posiadali informacje o ich planach. Około godz. 15.00 24-letnia mieszkanka Pabianic weszła do banku trzymając w ręku sfałszowaną dokumentacje kredytową. Dwóch jej kompanów usiadło w pobliskim lokalu.  Nie mięli jednak szczęscia, bo natrafili na funkcjonariuszy. Cała trójka została zatrzymana jednocześnie. Mężczyźni w lokalu, a kobieta w banku. Byli kompletnie zaskoczeni i nie stawiali oporu. „Mózgiem” oszustwa byli dwaj mężczyźni-51-letni mieszkaniec Łodzi i 31-letni pabianiczanin. Podczas przeszukań w mieszkaniu 31-latka znaleziono przygotowane dokumenty do następnego wyłudzenia. Cała trója została tymczasowo aresztowana. Grozi im nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Koluszki- wypadek ze skutkiem śmiertelnym
. Policjanci z Komisariatu w Tuszynie wyjaśniają okoliczności wypadku, do którego doszło w miejscowości Gospodarz w gminie Rzgów. Kierujący samochodem marki Volkswagen 36-letni mieszkaniec Pabianic w niewyjaśnionych do tej pory okolicznościach potracił przechodzącego przez przejście dla pieszych 77-letniego mężczyznę. Tuż po potrąceniu zderzył się z jadący z przeciwka seatem kierowanym przez 35-letnią mieszkankę Bełchatowa. Potrącony mężczyzna po przewiezieniu do szpitala w Pabianicach zmarł. Jak wykazały badania, kierowcy nie byli pod wpływem alkoholu

Wieluń - Policjanci zatrzymali kieszonkowca na targowisku miejskim. W piątek, 23 października 2009r. policjanci z wieluńskiej komendy zatrzymali 51-letniego mieszkańca Konina, który na targowisku miejskim w Wieluniu najpierw ukradł z kieszeni mężczyzny portfel, a gdy spłoszony zaczął uciekać, został zatrzymany przez patrol mundurowych, który pełnił w tym miejscu służbę.  Za kradzież grozi do 5 lat pozbawiania wolności. Wszystko zaczęło się około godziny 10.10 na targowisku miejskim przy ul. Broniewskiego w Wieluniu przy jednym ze straganów. Wówczas oglądający towar pokrzywdzony poczuł, że ktoś sięga do kieszeni jego kurtki. Gdy zreflektował się, że w kieszeni nie ma portfela odwrócił się i złapał mężczyznę, który miał w ręku jego portfel z pieniędzmi. Krzyknął wówczas "złodziej", a ten wypuścił portfel i wyrywając się zaczął uciekać. Pokrzywdzony krzyczał "łapać złodzieja". Kieszonkowiec miał pecha, bo na targowisku pełnił służbę patrol mundurowych z ogniwa patrolowo-interwencyjnego wieluńskiej komendy. Policjantka i jej kolega widząc co się dzieje ruszyli w pościg za uciekającym mężczyzną. Po kilkudziesięciu metrach zatrzymali sprawcę kradzieży portfela. Teraz kieszonkowiec odpowie za kradzież, za co grozi mu kara pozbawiania wolności do lat 5.

 
Wpadł 30-latek poszukiwany listem gończym

ImageWpadł 30-latek poszukiwany listem gończym m.in. za uprowadzenia dla okupu i wymuszenia rozbójnicze. Zatrzymany był poszukiwany od trzech lat i będzie odpowiadał za udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym. Grupa ta działała  w latach 1999 – 2003 i zajmowała się najcięższymi przestępstwami takimi jak: uprowadzenia dla okupu, rozbojami z użyciem niebezpiecznego narzędzia, kradzieżami tirów oraz handlem spirytusem. 30-latek został kompletnie zaskoczony, gdy 22 października 2009 r. podczas zakupów w jednym z łódzkich sklepów wpadł w ręce policjantów z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, którzy na co dzień zajmują się poszukiwania najbardziej niebezpiecznych przestępców. Mężczyzna nie spodziewał się zatrzymania  nie stawiał oporu.

Czytaj całość...
 
Usiłował zabić swoją babcię

Image Wspólne działania policjantów z Komendy Miejskiej i Oddziału Prewencji doprowadziły do zatrzymania 25-letniego mężczyzny, który poderżnął  gardło swojej babci. 23 października około godz. 9.00 dyżurny miasta odebrał zgłoszenie od starszej kobiety, która prosiła o pomoc. Natychmiast pod wskazany adres zostali wysłani policyjni wywiadowcy. W jednym z mieszkań przy ul. Mazurskiej znaleźli 76-letnia kobietę z podciętym gardłem. Kobieta zdołała poinformować funkcjonariuszy, że sprawcą jest jej wnuczek, jednak 25-latka nie było już na miejscu.

Czytaj całość...
 
23 października 2009 r.

informacja prasowa
o wybranych wydarzeniach zgłoszonych łódzkiej Policji 22 października 2009 r.

Łódź – chciał „pokroić” policjantów. Policjanci z Wydziału Zabezpieczenia Miasta zatrzymali 45-letniego obywatela Algierii, który podczas interwencji chciał ugodzić nożem funkcjonariuszy. 22 października około godz. 23.00 z mundurowi dostali zgłoszenie o awanturze w jednym z bloków przy ul. Rojnej. Na miejscu zastali 52-letnią kobietę, która oświadczyła, że jej współlokator, 45-letni obywatel Algierii, dobijał się do drzwi. Ona już nie życzyła sobie jego obecności i nie wpuściła go. 45-latek w rozmowie z policjantami powiedział, że nie chce zaogniać sytuacji i pójdzie do znajomego. Policjanci pouczyli strony konfliktu i zakończyli interwencję. Około godz. 1.00 policjanci ponownie zostali wysłani w to samo miejsce. Treść zgłoszenia była taka sama - awantura na klatce schodowej. 52-latka oświadczyła, że awanturnik jest agresywny i ma przy sobie nóż. Funkcjonariusze nie znaleźli algierczyka na klatce schodowej. Stróżów prawa zaniepokoił hałas dobiegający z pomieszczenia gospodarczego na 10 piętrze. Zastali tam 45-letniego awanturnika. Mężczyzna próbował na wysokości kilkudziesięciu metrów po parapetach przejść z jednego pomieszczenia do drugiego i w ten sposób ukryć się przed mundurowymi. Na wezwanie stróżów prawa wrócił do pomieszczenia. Podczas rozmowy 45-latek wyciągnął nóż i próbował nim ugodzić interweniujących policjantów grożąc, że ich pokroi. Funkcjonariusze obezwładnili napastnika za pomocą pałki służbowej, gazu i chwytów. Za czynną napaść zatrzymanemu mężczyźnie grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Łódź – usiłował zabić swoją babcię. Wspólne działania policjantów z Komendy Miejskiej i Oddziału Prewencji doprowadziły do zatrzymania 25-letniego mężczyzny, który poderżnął  gardło swojej babci. 23 października około godz. 9.00 dyżurny miasta odebrał zgłoszenie od starszej kobiety, która prosiła o pomoc. Natychmiast pod wskazany adres zostali wysłani policyjni wywiadowcy. W jednym z mieszkań przy ul. Mazurskiej znaleźli 76-letnia kobietę z podciętym gardłem. Kobieta zdołała poinformować funkcjonariuszy, że sprawcą jest jej wnuczek, jednak 25-latka nie było już na miejscu. Mężczyzna był dobrze znany policjantom z VIII komisariatu. Stróże prawa dysponowali pełnymi danymi oraz zdjęciem wnuczka. Policjanci szybko ustalili, że 25-latek może przebywać na terenie dzielnicy Bałuty. W ten rejon miasta skierowano kilkudziesięciu policjantów. Około godz. 11.15 na ul.Urzędniczej patrol z Oddziału Prewencji zauważył poszukiwanego. Na widok radiowozu mężczyzna zaczął uciekać. Policjanci pobiegli za nim. 25-latek wbiegł do pobliskiej kamienicy i schował się w przypadkowym mieszkaniu. Po chwili sam się poddał i został zatrzymany. Mężczyźnie grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Ciężko ranna kobieta walczy o życie w szpitalu.

Tuszyn – w Kurowicach znaleziono zwłoki mężczyzny z ranami kłutymi. Policjanci z komisariatu w Tuszynie wyjaśniają okoliczności śmierci 34-letniego mieszkańca Kurowic. 22 października około godz.9.45 leżącego na własnym podwórzu mężczyznę zauważyła z okna sąsiadka, która powiadomiła pogotowie. Lekarz stwierdził zgon. Denat miał kilkanaście ran kłutych klatki piersiowej. Na miejsce zdarzenia przyjechał prokurator, policyjna ekipa dochodzeniowo-śledcza oraz technik kryminalistyki. Oczekując na wyniki sekcji zwłok śledczy rozważają różne możliwości dotyczące przebiegu wydarzeń. Wstępnie ustalono, że 34-latek nadużywał alkoholu, jednak nie awanturował się i raczej nie miał wrogów. Na polecenie prokuratora do wyjaśnienia zatrzymano 56-letniego mieszkańca powiatu łódzkiego-wschodniego. Tuszyńscy policjanci prowadzą tę sprawę pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź-Widzew.

Piotrków Trybunalski - nielegalne „działania” w sieci. Piotrkowscy policjanci wspólnie z funkcjonariuszami z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi zabezpieczyli ponad 380 płyt CD i DVD z nielegalnie skopiowanymi programami komputerowymi, grami, filmami i utworami muzycznymi. Policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą po uzyskaniu informacji w tej sprawie 22 października o godzinie 6.00 dotarli do 25-letniego piotrkowianina, który od sierpnia 2007 roku do chwili obecnej zajmował się „piracką działalnością”.

Image

Podczas przeszukania mieszkania funkcjonariusze znaleźli 388 płyt CD i DVD z nielegalnymi filmami, grami i utworami muzycznymi. Policjanci zabezpieczyli również jednostkę centralną i dwa dyski komputerowe. Stróże prawa ustalili, że młody mężczyzna po założeniu konta na jednym z forum w internecie zamieścił w sieci ponad tysiąc pozycji zawierających odnośniki do pirackiego kopiowania filmów, gier i muzyki w systemie p2m (peer to mail). Mężczyzna został zatrzymany do wyjaśnienia w policyjnej celi. Piotrkowscy śledczy będą ustalać, czy podejrzewany o nielegalny proceder piotrkowianin nie uczynił z niego stałego źródła dochodu. 25-latek odpowie przed sądem z Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Za nielegalne rozpowszechnianie utworów oraz kradzież programów komputerowych grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Radomsko - przejechał koledze po palcach. Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia, do jakiego doszło 22 października około godziny 20.30 w Radomsku przy ulicy Sklepowej. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 19-letni kierujący citroenem przejechał przez stopy siedzącego na krawężniku 28-letniego znajomego. Z relacji pokrzywdzonego wiadomo, że  kierowca najpierw zatrzymał auto przy koledze, następnie cofnął i ruszył do przodu przejeżdżając mężczyźnie po stopach. Kierujący citroenem odjechał z miejsca zdarzenia. Pokrzywdzony ze złamanym palcem został przewieziony do szpitala i po opatrzeniu zwolniony do domu. Policjanci ustalili tożsamość kierowcy citroena. Okazało się, że 19–latek w chwili zatrzymania był nietrzeźwy, miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Badanie krwi pozwoli ustalić, czy kierowca citroena był trzeźwy podczas zdarzenia. Mundurowi zbadali również stan trzeźwości pokrzywdzonego, który miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie. Trwa wyjaśnianie okoliczności tego zdarzenia.

Radomsko - czujny trzydziestolatek. 22 października około godziny 18.45 dyżurny policji wysłał patrol na osiedle przy ulicy Brzeźnickiej, gdzie mieszkaniec tego osiedla ujął 16-latka, który kradł antenę radia CB z jego samochodu. Właściciel renaulta laguny idąc do swojego auta, zobaczył, że młody chłopak odkręca mu antenę. Mężczyzna złapał złodziejaszka i przekazał mundurowym. 16-latek trafił do komendy. Policjanci ustalili, że w tym zdarzeniu brali udział jeszcze dwaj inni nastolatkowie. Patrole policji oraz Straży Miejskiej przeczesały najbliższą okolicę. Strażnicy miejscy wylegitymowali grupkę osób przebywających w tym rejonie. Policjanci przewieźli cztery osoby w wieku od 15 do 17 lat do komendy. Jak się okazało, dwóch w kradzieży brał udział jeszcze 15-latek i jego 17-letni kolega. Nastolatkowie przyznali, że chcieli ukraść kilka anten, aby następnie je sprzedać. O wyczynach nieletnich zostali poinformowani ich rodzice oraz sąd rodzinny. Policjanci ustalają rolę, jaką pełnił każdy z nastolatków. 

Zgierz - okradał swoich sąsiadów. Zgierscy kryminalni ustalili i zatrzymali sprawcę włamań,  do jakich w ostatnio doszło na ulicy Sosnowej w Zgierzu. Po przeanalizowaniu wszystkich zdarzeń wytypowano i zatrzymano 24-latka. Okazało się, że mężczyzna bez skrupułów okradał swoich sąsiadów. Włamał się do mieszkania jednego z nich i skradł piec węglowy, pralkę „Frania” i drobne przedmioty. Sąsiadce najpierw skradł pęk kluczy, którymi otworzył jej mieszkanie. Tym razem zabrał laptopa. Nie pogardził również węglem, który kobieta składowała w komórce oraz kołami i kołpakami od BMW. Teraz sąsiedzi mogą odpocząć od włamań. Zatrzymanemu grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

 
22 października 2009 r.

W nawiązaniu do artykułu „Nagród w policji nie będzie”, który ukazał się 22 października 2009 roku w „Expressie Ilustrowanym” informuję, że autor przygotowując tekst zawarł w nim szereg nieścisłości, które mogą budzić niepokój wśród funkcjonariuszy.

Pragnę podkreślić, że już sam tytuł artykułu sugeruje nieprawdę, ponieważ nagrody są wypłacane i w przyszłości nadal będą m.in. za rozwiązanie skomplikowanej sprawy, za zatrzymanie sprawcy, a także za szczególne zaangażowanie funkcjonariuszy w swoją pracę. W okresie pierwszych trzech tygodni października takie nagrody otrzymało 71 policjantów z województwa łódzkiego.

Czytaj całość...
 
<< « start < wstecz 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 dalej » > koniec » >>

Pozycje :: 5581 - 5589 z 6690