Z ostatniej chwili:
poniedziałek, 30 marzec 2015
 
 
Konkurs-WRD
Erazmus+
Ważne dla policjantów
Posługiwali się w sklepach i restauracjach sfałszowanymi kartami

ImageDwaj mężczyźni wpadli w ręce policjantów na gorącym uczynku, kiedy to w jednej z restauracji w centrum Łodzi próbowali zapłacić za jedzenie sfałszowanymi kartami płatniczymi. Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą w Komendzie Miejskiej Policji w Łodzi już od dłuższego czas pracowali na sprawą 34-latka oraz 29-latka. Zorganizowano zasadzkę, tak aby zatrzymać sprawców podczas używania kart. Z informacji jakie posiadali policjanci wynikało, że mężczyźni używali kart skopiowanych za granicą i do Polski przyjeżdżali, aby z nich skorzystać. Funkcjonariusze zabezpieczyli również ich samochód vw passata, w którym ujawniono towar i paragony świadczące, że sprawcy robili zakupy w Rybniku, Częstochowie, Piotrkowie Trybunalskim i Łodzi.

Czytaj całość...
 
2 sierpnia 2009 r.

W nawiązaniu do artykuły, który ukazał się w „Dzienniku Łódzkim” 30 lipca 2009 r. pod tytułem „Żółwie nie policjanci” informuję, że artykuł ten zawiera szereg nieścisłości i przedstawia łódzką policję w złym świetle.

29 lipca dziennikarz zwrócił się do zespołu prasowego KWP o zajęcie stanowiska w sprawie sprzed kilku miesięcy. Natychmiast podjęliśmy działania, aby skontaktować się z policjantami prowadzącymi sprawę kolizji, którą był zainteresowany dziennikarz. Funkcjonariusz ruchu drogowego, który znał najlepiej sprawę poprosił o czas do dnia następnego, kiedy to miał nam przesłać wyczerpującą odpowiedź na temat zdarzenia. Taką też informację otrzymał dziennikarz i nie miał nic przeciwko temu, aby odpowiedź dotarła do niego nazajutrz, tym bardzie, że sprawa nie dotyczyła bieżącego wydarzenia. Niestety redaktor Maciej Stańczyk nie czekając na odpowiedź opublikował artykuł bez naszego stanowisko wypaczając prawdę.

Czytaj całość...
 
31 lipca 2009 r.

informacja prasowa
o wybranych wydarzeniach zgłoszonych łódzkiej Policji 30 lipca 2009 r.

Kryminalni zlikwidowali meliny narkotykowe przy ul.Targowej. Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej z komendy wojewódzkiej i miejskiej policji w Łodzi zatrzymali 8 osób i zabezpieczyli kilkaset gramów środków odurzających. Zatrzymani odpowiedzą za posiadanie i handel narkotykami. Grożą im kary od 3 do nawet 10 lat pozbawienia wolności. Łódzcy policjanci otrzymywali od mieszkańców sygnały o dostępności narkotyków w rejonie ulic Targowej i Al.Piłsudskiego. Kryminalni podjęli obserwację wskazanego rejonu. Informacje potwierdziły się. 28 lipca kilkunastu policjantów z wydziałów narkotykowych komend miejskiej i wojewódzkiej przeszukało wytypowane mieszkania przy ul.Targowej.

Image

Zabezpieczono łącznie prawie 200 gramów amfetaminy i ponad 214 gramów marihuany. Policjanci znaleźli ponad 7.000 złotych gotówki, która mogła pochodzić z handlu narkotykami. Zabezpieczono również sprzęt AGD, RTV i telefony komórkowe mogące pochodzić z przestępstwa.

Image

W tych mieszkaniach i w najbliższej okolicy zatrzymano ośmioro łodzian w wieku od 16 do 36 lat. Sąd rodzinny zadecydował o umieszczeniu 16-latka w schronisku dla nieletnich. Pełnoletni sprawcy odpowiedzą za posiadanie narkotyków, co jest zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności. Troje z nich – kobiety w wieku 32 i 35 lat oraz 36-letni mężczyzna – odpowie za handel i posiadanie znacznej ilości środków odurzających. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci przewidują zatrzymania kolejnych osób.

Łódź – ukrywał się i rozrabiał. 30 lipca tuż po północy na ul. Nawrot policyjni wywiadowcy zatrzymali wandala, który zdemolował samochód sąsiadki. Kilkadziesiąt minut wcześniej 29-letni łodzianin bez żadnego powodu wybił przednią i tylną szybę w oplu vectra powodując straty w wysokości 1.500 złotych. Następnie mężczyzna powrócił do swojego mieszkania. Policjanci wezwani przez pokrzywdzoną wylegitymowali go i ustalili, że jest on poszukiwany. 29-latek „zapomniał” powrócić do zakładu karnego z przepustki. Odsiadywał tam wyrok za rozbój. Teraz odpowie za uszkodzenie mienia, co jest zagrożone karą nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Jego pobyt w więzieniu może więc nieco się przedłużyć.

Łęczyca - alkohol bez polskich znaków akcyzy. W lipcu bieżącego roku funkcjonariusze z zespołu do walki z przestępczością gospodarczą łęczyckiej policji zlikwidowali trzy meliny, w których sprzedawano alkohol bez polskich znaków akcyzy. 13 lipca wykorzystując pozyskaną wcześniej wiedzę operacyjną funkcjonariusze weszli do dwóch lokali mieszkalnych na terenie miasta i jednego na terenie gminy Daszyna, gdzie według zebranych informacji sprzedawano alkohol bez polskich znaków akcyzy. Jako pierwszą zlikwidowali melinę przy ulicy Wojska Polskiego - tam 48-letnia kobieta miała przygotowane do sprzedaży 1,3 litra alkoholu. Następnie weszli do mieszkania 55-latka z ulicy Konopnickiej - tu w toku przeszukania zabezpieczyli 4,5 litra „trefnego” alkoholu. Natomiast 22 lipca przeszukali posesję na terenie gminy Daszyna - u 82-letniej właścicielki znaleźli 1,3 litra alkoholu. Funkcjonariusze ustalili, że alkohol należy do zięcia kobiety – 56-latka zamieszkałego na terenie gminy Ozorków. Wszyscy usłyszeli już zarzut posiadania alkoholu bez polskich znaków akcyzy za co kodeks karno skarbowy przewiduje do 2 lat pozbawienia wolności. Alkohol został przykazany służbie celnej.

Łęczyca - poszukiwany 12-latek. 30 lipca około godziny 19 z dyżurnym łęczyckiej komendy skontaktowała się matka 12-letniego chłopca powiedziała, że niepokoi się o swoje dziecko. Syn wyszedł z domu o godzinie 11.00 i do chwili obecnej nie powrócił. Pod wskazany adres wysłano patrol. Mundurowi na miejscu w rozmowie z kobietą ustalili wszystkie niezbędne szczegóły, które mogą pomóc w poszukiwaniu chłopca. Okazało się, że syn wyjechał z domu rowerem wraz z dwoma kolegami i powiedział, że za pół godziny wraca. Stróże prawa natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Na szczęcie po upływie kilkudziesięciu minut patrolując okolicę zauważyli chłopca na rowerze. Okazało się, że rowerzysta to poszukiwany 12-latek. „Zgubę” - całą i zdrową oddano pod opiekę rodzicom.

Piotrków Trybunalski – nastolatek jechał na kradzionym rowerze. 30 lipca około godziny 17.30 policjanci z „patrolówki” zostali wezwani na interwencję na ulicę Wojska Polskiego. Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że 46-letni piotrkowianin zauważył na ulicy rowerzystę. Zgłaszający rozpoznał rower, który skradziono mu dwa miesiące wcześniej. Mężczyzna ujął nastolatka i powiadomił policję. Stróże prawa po sprawdzeniu informacji o kradzieży, zwrócili rower właścicielowi. 18-letniego piotrkowianina zatrzymano do wyjaśnienia w policyjnym areszcie. Młodzieniec zostanie przesłuchany i śledczy wyjaśnią, jak wszedł w posiadanie roweru.

Piotrków Trybunalski - tragiczny upadek. D zdarzenia doszło 30 lipca po godzinie 16.00 w Czarnocinie. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 67-letni mężczyzna jechał jako pasażer na przyczepie ciągniętej przez traktor. Na zakręcie 67-latek spadł z przyczepy na ziemię. W wyniku upadku z wysokości 1,5 metra mieszkaniec powiatu piotrkowskiego doznał ciężkich obrażeń ciała i po przewiezieniu do szpitala zmarł. 39-letni traktorzysta był trzeźwy. Okoliczności wypadku ustalają policjanci z piotrkowskiej drogówki.

Wieluń – policjanci zatrzymali 28-letniego mieszkańca gminy Czastary w powiecie wieruszowskim, który napadł na 50-letnią mieszkankę Grójca i przewracając oraz bijąc usiłował ukraść jej torebkę. Za usiłowanie rozboju grozi do 12 lat pozbawienia wolności. Zdarzenie miało miejsce 30 lipca w nocy o godzinie 2.30. Kobieta przyjechała nocnym autobusem do Wielunia, w odwiedziny do córki. Gdy szła ulicą Głowackiego, podszedł do niej  mężczyzna. Złapał za torebkę i chciał ją wyrwać rąk kobiety. Na nic zdały się  słowa kobiety, że torebka jest pusta i nie ma w niej pieniędzy. Napastnik nie reagował wręcz przeciwnie był coraz bardziej agresywny i wulgarny. Przewrócił ofiarę, kilkakrotnie uderzył ją w głowę, jednak nie zdołał jej wyrwać torebki. Kiedy napadnięta zaczęła głośno wzywać pomocy, rozbojarz wystraszył się i uciekł. Dopiero rano pokrzywdzona zgłosiła się do dyżurnego wieluńskiej komendy i złożyła zawiadomienie o przestępstwie. Do akcji wkroczyli kryminalni, którzy w ciągu czterech godzin zatrzymali sprawcę tego napadu.

Image

Dzięki rozpoznaniu środowiska przestępczego stróże prawa wytypowali i zatrzymali mężczyznę odpowiadającego rysopisowi sprawcy. Kobieta bez wahania  rozpoznała w zatrzymanym napastnika. Okazało się, że przestępca ma za sobą bogatą przeszłość kryminalną. Jest na warunkowym zwolnieniu z odbywania kary. W roku 2002 został skazany za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Teraz usłyszy zarzut usiłowania rozboju. Grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Skierniewice - włamywacze zatrzymani. W nocy z 29 na 30 lipca kryminalni zatrzymali dwóch mieszkańców Skierniewic, którzy włamali się do kiosku i skradli papierosy, słodycze oraz proszki przeciwbólowe. 29 lipca około godz. 23:55 dyżurny policji w Skierniewicach otrzymał informację, że przy kiosku na jednej z głównych ulic miasta manipulują podejrzani mężczyźni. Kryminalnych wysłani pod wskazany adres stwierdzili, że w kiosku wyrwana jest metalowa roleta i stłuczona szyba. Policjanci sprawdzili sąsiednie ulice. Na jednej z nich zauważyli kilku mężczyzn stojących w bramie. Dwóch z nich odpowiadało rysopisom sprawców włamania. Mieli przy sobie skradzione przedmioty. Włamywaczami okazali się dwaj mieszkańcy Skierniewic w wieku 17 i 19 lat. Byli nietrzeźwi, młodszy miał 1 promil, a drugi 1,6 promila alkoholu w organizmie.

Image

Następnego dnia policjanci ustalili, że zatrzymani włamywacze mieli dwóch wspólników. Oni również zostali zatrzymani. Byli to mieszkańcy Skierniewic w wieku lat 17 i 18. Kryminalni ustalili, że dwaj mężczyźni zatrzymani w bramie, noc wcześniej włamali się do pomieszczenia gospodarczego przy ogródku piwnym w centrum miasta, skąd skradli kasę fiskalną z pieniędzmi, piwo i słodycze. Policjanci sprawdzają, czy zatrzymani mogą być sprawcami innych włamań na terenie miasta. Za kradzież z włamaniem grozi kara pozbawienia wolności do lat 10.

Poddębice - 81-letnia kobieta zmarła jadąc rowerem. 31 lipca o godzinie 9.15 dyżurny poddębickiej komendy otrzymał zgłoszenie telefoniczne dotyczące rowerzystki w podeszłym wieku. Zgłaszający poinformował, że na terenie Uniejowa jadąca rowerem starsza kobieta upadła nagle na drogę i straciła przytomność. Natychmiast powiadomiono pogotowie ratunkowe i jednocześnie wysłano na miejsce patrol. Policjanci zastali leżącą na poboczu kobietę, którą reanimowali strażacy. Dyspozytor pogotowia powiadomił, że na miejsce zdarzenia udaje się śmigłowiec ratownictwa medycznego. Niestety pomimo reanimacji 81-letnia mieszkanka gminy Dobra zmarła. Według lekarza prawdopodobną przyczyną śmierci było nagłe zatrzymanie krążenia i oddechu w skutek nadciśnienia tętniczego. Ciało kobiety na polecenie prokuratora zabezpieczono w prosektorium.

 
Kryminalni zlikwidowali meliny narkotykowe przy ul.Targowej

ImagePolicjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej z komendy wojewódzkiej i miejskiej policji w Łodzi zatrzymali 8 osób i zabezpieczyli kilkaset gramów środków odurzających. Zatrzymani odpowiedzą za posiadanie i handel narkotykami. Grożą im kary od 3 do nawet 10 lat pozbawienia wolności. Łódzcy policjanci otrzymywali od mieszkańców sygnały o dostępności narkotyków w rejonie ulic Targowej i Al.Piłsudskiego. Kryminalni podjęli obserwację wskazanego rejonu. Informacje potwierdziły się.

 

Czytaj całość...
 
30 lipca 2009 r.

informacja prasowa
o wybranych wydarzeniach zgłoszonych łódzkiej Policji 29 lipca 2009 r.

Brutalnie pobili 33-latka i wpadli w ręce „kryminalnych”. Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi zatrzymali trzech sprawców pobicia, do którego doszło w kwietniu 2009 r. w jednym z lokali na Górnej. Mimo, że sprawcy ukrywali się po tym zdarzeniu dzięki pracy kryminalnych pierwszego z nich zatrzymano 28 maja, a dwóch kolejnych - 27 lipca. Za pobicie grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.

Image

„Kryminalni” w kwietniu zebrali informacje dotyczące tego zdarzenia, trafili również do szpitala, w którym leżał pokrzywdzony 33-latek z licznymi ranami. Miał złamane żebra, był posiniaczony, a na twarzy miał nawet ślady butów. Policjanci na podstawie zebranego materiału ustali sprawców i podjęli działania w celu ich zatrzymania. Ci jednak zaczęli się ukrywać. Policjanci ustalili miejsca przebywania sprawców. W pierwszą zasadzkę wpadł 32-latek o pseudonimie „Suchy”, który mimo, że zmieniał miejsca zamieszkania w końcu wpadł na ul. Tatrzańskiej. Mężczyzna miał już na swoim koncie przestępstwa, takie jak rozboje, pobicia dokonywane w zorganizowanej grupie. Sprawca miał do „odsiadki” jeszcze 5 lat za poprzednie przestępstwa, ale nie wrócił z przepustki do zakładu karnego. Teraz odpowie dodatkowo za pobicie 33-latka. Policjanci nie odpuścili tej sprawy i nadal poszukiwali dwóch kolegów „Suchego”. 27 lipca zorganizowano dwie zasadzki, w jedną wpadł 33-latek o pseudonimie „Baks”, którego zatrzymano na ul. Sieradzkiej. Trzeci sprawca pobicia wpadł w mieszkaniu przy ul. Felińskiego. Mężczyzna zabarykadował się, więc policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Łodzi wyważyli drzwi i zatrzymali 43-latka o pseudonimie „Piwek”. Obaj mają na swoim koncie przestępczą działalność, m.in. „Baks” kradzieże samochodów, a „Piwek” w 2007 r. wyszedł z zakładu karnego, do którego trafił w 2000 r. za napad na bank. Wobec zatrzymanych za pobicie sąd zastosował dwumiesięczny areszt.

Łódź – sprawca rozboju zatrzymany. Kryminalni z VII Komisariatu zatrzymali 41–letniego mężczyznę, który napadł na swojego znajomego. Do zdarzenia doszło 14 lipca w godzinach popołudniowych. Do idącego ul. Dubois mężczyzny podjechał opel kadet. Jego kierowca okazał się znajomym przechodnia z lat szkolnych. Po krótkiej rozmowie kierowca opla zażądał od znajomego 50 złotych pożyczki. Gdy usłyszał odmowę, sterroryzował pokrzywdzonego nożem, uderzył go pięścią w twarz i zmusił do wypłaty pieniędzy z pobliskiego bankomatu. Napastnik ukradł pięćdziesięciozłotowy banknot i odjechał. Napadnięty powiadomił policję. Okazało się, że sprawca rozboju nie ma stałego adresu i ukrywa się. Był wcześniej notowany za przestępstwa przeciwko mieniu. Do pracy przystąpili kryminalni z VII Komisariatu. Dzięki znajomości środowiska ustalili miejsce pobytu rozbojarza i 29 lipca około godziny 10 zatrzymali go na budowie przy ul. Pustej. Śledczy wystąpili z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie 41-latka. Za rozbój grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Sieradz - tragiczny wypadek w Podłężycach. 29 lipca około godziny 21.50 w Podłężycach w gminie Sieradz doszło do tragicznego wypadku drogowego. Kierująca samochodem osobowym marki Honda Civic 21-letnia mieszkanka Sieradza na prostym odcinku drogi o nawierzchni asfaltowej, przy dobrych warunkach atmosferycznych na suchej nawierzchni z nieustalonych na chwilę obecną przyczyn straciła panowanie nad prowadzonym pojazdem, który zjechał na lewe pobocze i bokiem uderzył w przydrożne drzewo.

Image

 W wyniku uderzenia śmierć na miejscu poniosła kierująca samochodem oraz pasażerka - 20-letnia mieszkanka Sieradza.

Zduńska Wola – „Jestem Stasiek Wędrowniczek”. 29 lipca mundurowi zostali wezwani telefonicznie przez mieszkankę Woźnik, która zgłosiła awanturę w domu znajomego mężczyzny. Gdy policjanci dojechali na miejsce interwencji zastali tam mężczyznę, który niszczył wyposażenie mieszkania, używał słów wulgarnych i był agresywny w stosunku do zgłaszającej. Na wezwanie o zachowanie się zgodnie z prawem nie zareagował. Funkcjonariusze musieli użyć siły. Za pomocą chwytów obezwładnili go i założyli mu kajdanki. Po obezwładnieniu osadzili go w radiowozie. Zatrzymany nie chciał podać również swoich danych personalnych. Na pytanie jak się nazywa odpowiedział „Stasiek Wędrowniczek”. „Stasiek” był nietrzeźwy miał w organizmie prawie dwa i pół promila alkoholu. Noc spędził w areszcie komendy. Po wytrzeźwieniu okazało się, że zatrzymany to 45-letni mieszkaniec gminy Zapolice. Za niepodanie swoich danych personalnych został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych.

Radomsko – agresywna rodzinka. 29 lipca około godziny 18 dyżurny policji skierował patrol na interwencję do małej miejscowości w gminie Przedbórz, gdzie według zgłoszenia jest awantura domowa. Policjanci uspokoili domowników, a zgłaszającą kobietę poinformowali o dalszym toku postępowania. Za pół godziny okazało się, że policjanci muszą znowu jechać pod ten sam adres, ponieważ wcześniejszy awanturnik tym razem poszedł do lasu i chce popełnić samobójstwo. Mundurowi zostawili radiowóz przed domem i poszli szukać 34-letniego mężczyzny. Po kilku minutach znaleźli go koło stawu. Wraz z nim była jego 57-letnia kobieta. Kiedy mężczyzna zobaczył policjantów zaczął uciekać do pobliskiego lasu, cały czas trzymał w ręce sznur i krzyczał, że się tak powiesi. Funkcjonariusze podbiegli do desperata, aby go zatrzymać. Mężczyzna swoje zdenerwowanie i agresję skierował przeciwko stróżom prawa. W tej samej chwili jego matka zaczęła rzucać w policjantów kamieniami, krzyczeć i ubliżać im. To samo robił jej syn. Ponadto kobieta w napadzie złości szarpała za mundur policyjny. W całym tym zamieszaniu 34-latek nagle wskoczył do stawu. Wówczas kobieta została obezwładniona i umieszczona w radiowozie. Po kilku minutach obok niej siedział jej syn. Napastnicy zostali umieszczeni w areszcie. Za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. 

Bełchatów – 13-letni chłopiec odpowie za kradzież roweru. 29 lipca około godziny 22 do dyżurnego bełchatowskiej jednostki zadzwonił 27-letni mężczyzna informując, że zatrzymał chłopca, który kilka minut wcześniej skradł mu rower. Przybyli na miejsce policjanci ustalili, że zgłaszający pozostawił swój rower w miejscu do tego przeznaczonym i linką przywiązał go do stojaka na rowery, po czym udał się w kierunku banku. Będąc w znacznej odległości odwrócił się i wtedy spostrzegł, że ktoś odjeżdża jego rowerem. Wówczas poprosił przejeżdżającego oplem mężczyznę, aby pomógł mu schwytać sprawcę kradzieży. Złodziejem okazał się 13-latek. Chłopiec został zatrzymany, a za swój czyn odpowie przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich.

Koluszki - śmiertelny wypadek w Tuszynie. 30 lipca około godziny 9.30 na krajowej „jedynce” w Tuszynie doszło do wypadku drogowego z udziałem dwóch pojazdów - samochodu osobowego marki Fiat 126 p i ciągnika siodłowego z naczepą. Jak wstępnie ustaliła policja, kierujący fiatem – 92-letni mieszkaniec Łodzi wyjeżdżając z ulicy Starościńskiej na krajową „jedynkę” nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu nadjeżdżającemu „tirowi”. W wyniku zderzenia się pojazdów ciężarówka zjechała na pas zieleni oddzielający pasy jezdni taranując bariery ochronne. W wypadku obrażenia ciała odniosły osoby podróżujące fiatem 126 p. 92-letni kierowca i 88-letnia pasażerka fiata zostali przewiezieni do szpitala. Niestety na skutek odniesionych obrażeń kierowca fiata zmarł. Przyczynę wypadku szczegółowo wyjaśniają policjanci z komisariatu w Tuszynie.

 
<< « start < wstecz 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 dalej » > koniec » >>

Pozycje :: 5581 - 5589 z 6512