17 sierpnia 2015 roku - Takie są fakty - Policja Łódzka

Takie są fakty

17 sierpnia 2015 roku

W nawiązaniu do artykułu pt.: "Wodne piekło na basenie", który ukazał się 17 sierpnia 2015 roku w łódzkim wydaniu Gazety Wyborczej pragnę zauważyć, że autorka zawarła w swoim tekście szereg nieprawdziwych informacji.

 Już w pierwszym zdaniu wskazała, że mimo interwencji Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi sytuacja na basenie nie uległa poprawie. Tymczasem od wystawienia w rejonie pływalni „Wodny Raj” stałego policyjnego posterunku nie odnotowaliśmy żadnych interwencji związanych z chuligańskimi wybrykami osób korzystających z obiektu. Administratorzy obiektu ani pracownicy pływalni również nie informowali policji o jakichkolwiek przypadkach wnoszenia na teren pływalni przedmiotów niebezpiecznych, a w szczególności maczet, noży, czy kastetów. Podkreślić należy, że przed sezonem odbyło się spotkanie robocze przedstawicieli kierownictwa basenu i policji, na którym wypracowano zasady współpracy łącznie z wymianą bezpośrednich telefonów kontaktowych, w tym do miejscowego dzielnicowego. Informacje o wszelkich incydentach mogą zatem trafiać do policji w kilku formach: bezpośrednio do stacjonującego patrolu, dzielnicowego lub na ogólnodostępny telefon alarmowy.

W tym artykule została również poruszona sprawa rzekomego pocięcia nożem ratowniczki. Policyjne ustalenia w powyższej sprawie są odmienne od treści artykułu. Początkowo policjanci otrzymali informację, że nastoletnia wolontariuszka z basenu miała zostać zaczepiona przez trzech mężczyzn 14 sierpnia 2014 roku około godziny 23:00 w Parku Grabieński Las znajdującym się pomiędzy ulicami Rojną a Rąbieńską. Napastnicy mieli naubliżać dziewczynie i ją szarpać. W informacji tej nie było mowy o użyciu noża. Trudno też mówić o związku tego zdarzenia z wykonywanym przez małoletnią wolontariatem. Poczynione w tej sprawie ustalenia wskazują jednak, że do zdarzenia takiego nigdy nie doszło, a dziewczyna sama wymyśliła i rozpowiadała tę historię. Potwierdził to ojciec małoletniej wskazując jednocześnie, że w czasie rzekomego zdarzenia córka była w domu. Dziewczyna w rozmowie z policjantami przyznała, że wykreowała zdarzenie aby zaimponować kolegom z pracy.  


Podkreślam, że policjanci pełniący służbę w rejonie pływalni "Wodny Raj" są gotowi w każdej chwili pospieszyć z pomocą w sytuacji zagrożenia lub naruszenia przepisów prawa, aby wypoczywające tam osoby czuły się bezpiecznie.


kom. Adam Kolasa

Zespół Prasowy KWP w Łodzi